Nauczyciele o nauczaniu zdalnym

Jakiś czas temu zastanawiając się nad tym co wydarzyło się ostatnio na świecie i w szkołach, postanowiłam zadać Wam kilka pytań.

Wiemy, ile złego się wydarzyło. Mówi się jednak, że w każdym nawet najgorszym wydarzeniu można znaleźć coś pozytywnego, pozytywną zmianę, rozwój, może jest to czasami tylko refleksja, ale warto zadać sobie pytanie o dobre strony. Takie pytanie pozwala nam również odwrócić sposób myślenia, odwrócić się od zła.

Sami wiemy, że nauczanie zdalne wymogło na nas niesamowitą zmianę w postrzeganiu narzędzi cyfrowych, stały się one niezwykłymi sprzymierzeńcami i chociaż często mamy dosyć spędzania czasu przy komputerze, ta wiedza o różnych możliwościach współczesnej edukacji pozostanie z nami.

Wiemy z drugiej strony jak trudne są relacje w obecnych czasach i może dla nas dorosłych, którzy mamy ustabilizowane życie społeczne, dla nastolatków poszukujących przyjaciół, uczących się relacji, pragnących spędzać czas w grupie przyjaciół– nauczanie zdalne to dramat. Troszkę ratują je spotkania na Godzinie Wychowawczej, spotkania z innymi klasami, szkołami lub nawet krajami, jeśli z takich korzystacie, ale to kropla w morzu potrzeb.

Czy szkoła się zmieni po pandemii? To trudne pytanie, pewnie w jednych miejscach tak, a w innych nie. Jednak z pewnością ten czas przyspieszy wchodzenie polskiej szkoły w nauczanie kompetencji XXI wieku – cyfrowych, poszukujących, nastawionych na pracę własną ucznia wspieraną wskazówkami, praca w grupie. Widzimy też jasno i wyraźnie to o czym naukowcy od dawna mówią – nasza przyszłość jest nieprzewidywalna – musimy uczyć się i naszych uczniów odnajdywania w zmianie, uczenia się ciągle na nowo, poszukiwania nowych rozwiązań.

Wracając do ankiety. Zadałam kilka pytań, które wydawały mi się ważne, odpowiedziało na nie ponad sto dwadzieścia osób. Popełniłam może błąd, że nie rozdzieliłam pytań na różne etapy nauczania – także odpowiedzi są mniej więcej w tej samej ilości od nauczycieli wszystkich przedziałów SP – LO.

Zdecydowanie zgadzamy się, że lekcja powinna trwać 30 minut z możliwością jej wydłużenia w razie potrzeby. Zgadzamy się też, że to dobre wyjście w czasach pandemii

W początkowym okresie nauczania zdalnego przeszkadzał nam brak konkretnych wytycznych, panujący chaos i zrzucenie wszystkiego na nauczyciela, łącznie z odnalezieniem platformy do prowadzenia zajęć!

Oto inne pytania:

Czy lekcje powinny być prowadzone w dokładnym odwzorowaniu planu?

Czy za wszystko powinniśmy oceniać naszych uczniów?

Co nam się udało dobrego/ciekawego zrobić? Mnóstwo rzeczy!

  • wiele projektów on-line, na przykład „Zaproś mnie na swoją lekcję”, „Skype w klasie”
  • radość uczniów z uczestniczenia w zajęciach
  • wypracowanie jasnych kryteriów oceniania, w razie opuszczania zajęć (gdy uczeń mógł w nich uczestniczyć)
  • byli uczniowie, którzy rozwinęli się właśnie na zdalnym i chętniej się uczyli, robili dodatkowe zadania, kontaktowali się częściej niż to wynikało z planu
  • ujawnili się uczniowie, którzy w nauczaniu stacjonarnym byli nieaktywni
  • niektórzy uczniowie mówili otwarcie, że nie mogą doczekać się tych spotkań online z nauczycielem po weekendzie
  • poczucie, że wiele się nauczyliśmy i zyskaliśmy szerszą perspektywę
  •  odzew ze strony uczniów i rodziców jest pozytywny
  • udoskonalić narzędzia komunikacji
  • „ogarnąć” Teamsy, opanować różne narzędzia np. Genially i nauczyć dzieci z nich korzystać
  • uzyskać taką dyscyplinę na lekcji, że nikt nikogo nie wyciszał a na początku był z tym duży problem
  • udało się nawiązać zupełnie inne relacje (pozytywne) z uczniami, którzy podczas tradycyjnych zajęć są wycofani
  • stworzyć lekcje on-line nagrane z terenu – w nauczaniu stacjonarnym raczej nie ma możliwości zabrać uczniów na lekcje w teren
  • Udoskonalenie warsztatu pracy, poznanie nowych narzędzi.
  • Uczniom spodobały się nowe narzędzia nauki i bardzo ich zaktywizowała możliwość umieszczania na przykład na padlecie swoich prac plastycznych, technicznych oraz doświadczeń przyrodniczych, albo tworzenie jednej pracy jednocześnie w chmurze
  • Ciekawe dyskusje pod wpływem przerabianych materiałów, filmów
  • Udało mi się przeprowadzić projekt miesięczny „Zwiedzamy Polskę lokomotywą Tuwima”
  • utworzenie lekcji na kanale Youtube, z których korzystało wiele dzieci/ młodzieży.
  • Zmotywowanie większości uczniów do pracy w trudnych warunkach
  • Przeprowadzenie występu dla mam on-line
  • Uczniowie bardziej uwrażliwili się na siebie, chcieli spotkań i „rozmów o niczym”
  • Zmobilizować rodziców do pomocy
  • Przeprowadzanie dodatkowych klasowych akcji za pośrednictwem kontaktu online stworzenie filmu i prezentacji od wszystkich uczniów dla chorej koleżanki
  • Pokonać własne słabości

A co byśmy zmienili?

  • Zmniejszenie podstawy programowej i zmiana egzaminów końcowych
  • Liczebność grup
  • Wyraźne kryteria oceniania przy nieuzasadnionej nieobecności
  • Być może większe wsparcie wychowawcy
  • Mniej zadawania i zarzucania ucznia pracami domowymi, a więcej omawiania na spotkaniach
  • Sprawdzanie tylko niektórych prac, bo ogrom pracy jest przytłaczający, przygotowywanie zajęć on-line i sprawdzanie zajmuje o wiele więcej czasu, zabiera czas prywatny, po pracy
  • Brak czasu na poznanie kolejnych narzędzi TIK
  • plan B w przypadku przejścia płynnie na lekcje zdalne. Bez przerw 20min, mogą być krótsze.
  • Powinno być więcej szkoleń z aplikacji organizowanych przez szkołę
  • System oceniania podczas zdalnej edukacji.
  • Ujednolicenie sposobu kontaktowania się nauczyciela z dzieckiem, czy zadawania prac. W niektórych szkołach była katastrofa. Każdy nauczyciel miał swój pomysł, przez co panował chaos, trudno było się odnaleźć rodzicom i dzieciom
  • Nauczanie zdalne z różnych powodów faktycznie spowodowało znaczące braki i brak utrwalenia wiedzy i umiejętności uczniów. Widać za to u uczniów było chęć kontaktu – czekali na lekcje on-line, nawet nie po to by się uczyć, ale też pogadać
  • Frekwencja często poniżej 50%
  • Brak dobrych narzędzi
  • Dużo „papierologii” przy natłoku pracy zdalnej
  • Powinny być dokładnie sprecyzowane zasady, formy prowadzenia każdego rodzaju zajęć; laptopy dobrej jakości i jednakowy Internet dla wszystkich

Jakie chwalimy sobie narzędzia TIK, ewentualnie strony:

  • One Note
  • Wordwall
  • Genial.ly
  • Learning Apps
  • Live worksheets
  • E-podręczniki
  • Szalone liczby
  • Forms
  • Khan Academy
  • Test.portal
  • Discord
  • Kahoot
  • Padlet
  • Quizziz
  • Quizlet
  • Math.edu.pl
  • Pistacje
  • Filmy edukacyjne
  • „Fizyka od podstaw”
  • Matemaks
  • Gogle meets
  • Biedronka na globusie
  • Zaproś mnie na swoją lekcję
  • Skype w klasie
  • Sport to pestka
  • Tworzenie filmów na YouTube

Czy dużo się nauczyliśmy?

Czy szkoła zmieni się po pandemii?

A co myślą uczniowie? Popatrzcie tutaj.

Lekcje w Sieci – projekt na lata

W czasie pandemii ruszył bardzo ciekawy projekt Lekcje w Sieci – zamierzeniem twórców Oktawii Gorzeńskiej i Dawida Łasińskiego jest, aby powstała w Internecie baza lekcji, z których mogliby korzystać uczniowie. Oznacza to, że są one tak utworzone, żeby uczeń mógł się nauczyć i sprawdzić swoją wiedzę sam. Projekt, w którym wzięło udział wielu nauczycieli, często tworzących materiały w ramach własnych pasji, blogów, kanałów YouTube.

Oczywiście materiały mogą być równie dobrze wykorzystane na normalnych lekcjach lub Boże uchowaj! Gdyby dalej miała być edukacja zdalna.

Można znaleźć tutaj mnóstwo ciekawie przygotowanych tematów.

Lekcje podzielone są na poziomy edukacyjne i przedmioty. Poziom zaczyna się już od edukacji wczesnoszkolnej!

Edukacja wczesnoszkolna

Przykładem takiej lekcji dla dzieci może być język angielski Marzeny Buszka „Let’s go to the Jungle!”

Jest to lekcja, którą dziecko zdecydowanie może zrobić samo, ale też może zostać wykorzystana w czasie nauczania zdalnego lub w szkole.

Szkoła podstawowa IV-VIII

  • Oto mamy na przykład biologię do szóstej klasy szkoły podstawowej „O przystosowaniu ptaków do lotu” przygotowaną w postaci filmu przez Magdalenę Jarzębowską tworzącą lekcje na kanale YouTube – JAKU Edukacja przyrodnicza 
  • Może chcielibyście zgłębić geografię przygotowaną przez Weronikę Hańczyk pt. „Pogoda, a klimat” 

Warto zajrzeć!

Liceum

 

Szkoła pasji

Zamierzeniem tej części jest rozwijanie kreatywności. Znajdziecie tutaj między innymi lekcje STEAM, albo lekcje artystyczne.

Baza

Jak widzicie jest  baza, do której warto zaglądać, czy będzie się rozrastać? Zobaczymy 😊

 

 

Zaproś mnie na swoją lekcję – niezwykły rok i niezwykły projekt

Rok szkolny 2019/2020 będziemy wszyscy pamiętali do końca życia. Zamknięcie w domach, nauczanie zdalne, ograniczenie spotkań, wyjść i wszystkiego.

My nauczyciele rzuceni na głęboką wodę wirtualnej edukacji uczyliśmy się sami i od siebie nawzajem, żeby podołać wyzwaniu.

W pewnym momencie powstał niezwykły projekt „zaproś mnie na swoją lekcję”, czyli inicjatywa nauczycieli, którzy proponowali lekcje innym nauczycielom. Wymiana lekcji pomiędzy nauczycielami z całej Polski.

Ten niezwykły pomysł zainicjowały Irmina Żarska nauczycielka języka polskiego z Prywatnej Szkoły Podstawowej im. T. Halika w Redzie i autorka bloga Irmina Żarska oraz Magda Krajewska. Ich pomysł przerodził się natychmiast w niesamowitą akcję nauczycieli z całej Polski.

Można było zaprosić nauczyciela każdego przedmiotu, ale też nauczycieli podróżujących, proponujących techniki uczenia się, promujących regiony Polski, a nawet proponujących lekcje w języku angielskim

W tym roku nie mam wychowawstwa, więc wydawało mi się, że nie mogłam na angielski zapraszać nauczycieli nie prowadzących lekcji w języku angielskim, ale nie wytrzymałam!

I tak była u mnie Joanna Guze z przepięknymi lapbookami dla klasy siódmej, które można wykorzystać do wszystkiego! Wspomniała tez o pudełkach edukacyjnych, które są zachwycające.

Ewa Przybysz-Gardyza, która opowiedziała moim pierwszym klasom liceum jak się uczyć słówek, zarówno używając metod klasycznych takich jak na przykład fiszki, lub zwykłe kartki i za pomocą metod cyfrowych takich jak gry lub mapa myśli.

Nie udało mi się oczywiście zaprosić wielu osób, ale konkurencja była duża!

Na szczęście na przykład Edyta Piskor nakręciła super wspaniały film instruktażowy, który można obejrzeć na grupie i że tak powiem zastosować już w przyszłym roku metodę Adam Słodowego „Zrób to sam”.

Dla odmiany ja jako osoba kochająca i tęskniąca za podróżami przygotowałam lekcję o drodze do Santiago de Compostela i niezwykłej Islandii, którą powinno się odwiedzać na lekcji geografii 😉

To co chciałabym dodać jeszcze to refleksja, że niesamowite było w nauczaniu zdalnym jak bardzo zbliżyliśmy się do siebie i jak bardzo współpracowaliśmy. To przepiękne doświadczenie!

Uczeń w czasie pandemii

Pozwoliłam sobie popytać uczniów z różnych zakątków kraju i szkół o to jak się czuli, a właściwie nadal czują w czasie nauczania zdalnego. Udział w ankiecie brali uczniowie w wieku 13-18 lat.

Z czym uczniowie mieli największy problem

Zacznę od pytania wielokrotnego wyboru

Z czym uczniowie mieli największy problem. Tutaj po prostu wstawię Wam słupki.

Zwróćcie uwagę, że największym obciążeniem była dla nich duża ilość zadań – uczniowie mówili mi, że czasami nie potrafią „dogonić końca zadawanych im prac”, bo gdy już coś skończyli i wydawało się im, że mogą odetchnąć, to nagle okazywało się, że w wirtualnej klasie czekały już nowe zadania…

Trudne było dla nich zmotywowanie się – to jest pewnie wielka różnica – czy jesteśmy w realu, czy w domu z komputerem.

Wstawanie z łóżka nie należało do prostych – kto z Was nauczycieli nie miał ucznia pod kołdrą!

Jak się uczniom uczyło i co z gospodarowaniem czasem

Czy nauczyciele sprostali zadaniu

Oczywiście ciekawiło mnie, czy uczniowie uważają, że nauczyciele poradzili sobie z tą jakże trudną i nową sytuacją, która spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. I popatrzcie:

Co się uczniom podobało

Wybrałam najciekawsze rzeczy, które uczniom się podobały, bo dużo rzeczy im się podobało:

  • Mogłam słuchać muzyki na lekcjach, sprawdzianach itp.
  • To ze oceny mi się poprawiły od czasu zajęć online
  • Więcej czasu z rodziną
  • Dodatkowe fajne i interesujące projekty przy których można było się dobrze bawić.😁
  • Najbardziej podobało mi się to że nauczyciele sobie poradzili i ogólnie cała organizacja.
  • Możliwość zdobywania dobrych ocen z aktywności poprzez udzielanie się na lekcji online
  • Możliwość robienia notatek online oraz możliwość korzystania z pomocnych stron online
  • brak zmarnowanego czasu na same dojazdy do szkoły, które bardzo dobijały mnie w wiele sposobów i uniemożliwiały mi naukę, gdyż podróżowanie zajmowało ponad h w każda stronę, a bliżej szkół niestety nie ma
  • To, że mimo tej ciężkiej sytuacji światowej byliśmy w ciągłym kontakcie i to, że nie chodzimy do szkoły nie spowodowało, że straciliśmy ten kontakt.
  • Możliwość poznania nowego sposobu nauczania.
  • Mogłam pracować w swoim tempie, mając ciszę i spokój. W klasie nie jestem w stanie się tak skupić jak we własnym pokoju.
  • Posiadanie większej ilości czasu i własne gospodarowanie czasem – co kiedy chcę zrobić i czas na hobby
  • Więcej czasu na własne pasje niekoniecznie związane z nauką. Można się wyspać. Cisza i spokój we własnym pokoju.
  • Nie bałam się o to, ze będę musiała pójść do tablicy
  • Zauważyłem, że rozumiem więcej materiału z lekcji, bo uczę się w sposób jaki chce i jaki mi pasuje, nie siedzę z nauczycielem w klasie przez 45 minut. Często dostawaliśmy prezentacje i filmy omawiające temat lekcji i na spotkaniu zadawaliśmy pytania i rozmawialiśmy o mniej zrozumiałych rzeczach. Moje oceny się poprawiły i to nie dlatego, że ściągaliśmy czy coś, po prostu miałem więcej czasu na pracę, na której mogłem się skupić cały czas, bez przerwy, że zaraz mam inną lekcje. Zamiast robić zadanie przez te 45 minut, skupieniu się na czymś innym, i jeszcze czymś innym, i na kolejnej lekcji, powrocie do domu i kontynuowania tam gdzie skończyłem, mogłem je zrobić w jednym posiedzeniu, cały czas skupiając się na tym samym temacie. I to mi pomogło, bo łatwiej było mi wyłapać błędy, bo nie byłem rozproszony
  • Odpowiadając jeszcze na pytanie czy łatwiej było uczyć się i zapamiętać materiał w szkole na lekcjach Nie wiem czy były łatwiejsze czy trudniejsze, to zależało jak nauczyciel się przygotował i jak spędził te 30/45 minut lekcji. Na pewno fakt, że w czasie lekcji mogłem sprawdzać informacje w Internecie, był pomocny, bo nie zawsze zrozumiemy nauczyciela i czasem musimy to przeczytać w innych słowach.

Co się nie podobało

Tu padło mniej zdań, ale bardzo często pojawiało się pierwsze z nich:

  • Ilość zadawanych prac
  • Lekcje o bardzo wczesnych godzinach, niepewność co do lekcji z niektórymi nauczycielami (czy się odbędą)
  • Prowadzenie sprawdzianów i kartkówek. Niestety pomimo opanowaniu całego materiały nie byłam w stanie się wyrobić na sprawdzianach, 20/ 30 minut na cały dział i 25 pytań, to zdecydowanie za mało. Oczywiście były to również pytania otwarte bądź na obliczenia.
  • Brak prowadzenia lekcji przez część nauczycieli, tylko zadawanie zadań zostawiając uczniów bez pomocy
  • Ilość materiału który trzeba było opanować samemu
  • momentami za mało czasu między lekcjami on-line, żeby choć na chwilę oderwać się od urządzenia
  • Komplikacje związane ze sprzętem
  • Czasami brak tłumaczenia na dany temat z pewnych lekcji, czasami brakowało sprzętu gdyż jest używany przez wszystkich domowników. Również lekcje online zżerały bardzo duża ilość internetu i czasami nie starczało
  • Kilku nauczycieli nie przykładało się do nauczania online, bo twierdzili, że wrócimy do szkoły i nadrobimy materiał, plus nie przestrzegali swoich godzin lekcyjnych na początku i zadawali nam zbyt wiele prac jak na poziom podstawowy.
  • Za długie lekcje – powinny trwać krócej niż 50 min
  • W kontekście szkoły najgorsze dopiero przed nami, bo nie ma co się czarować, do nadrobienia mamy duże braki
  • Zdalne nauczanie zupełnie nie jest  dla mnie ponieważ brak mi dyscypliny i będąc cały czas w domu czułam, się tak jakby przez ten  cały czas były wakacje.
  • Pytania od nauczycieli w stylu ,,jak sobie radzicie z kwarantanną,, (to mnie zaskoczyło, bo i ja się o to pytałam, haha)

Czy w szkole było lepiej

No i oczywiście spytałam się uczniów o to, czy łatwiej im było w szkole, gdy pracowali na lekcji i o gospodarowanie czasem i rozkładanie materiału do nauczenia się.

Czy szkoła się zmieni ?

  • Myślę, że nauczyciele będą częściej korzystać z Internetu, żeby na przykład zadawać nam pracę domową.
  • Myślę, że tak. Nauczyciele, jak i uczniowie poznali nowe możliwości, czyli nowe programy, w których można pracować. Moim zdaniem będzie teraz więcej pracy w komputerach.
  • Na pewno pod względem czystości i dbania o zdrowie.

I to wszystko o co zapytałam uczniów. Co dodawali od siebie? Albo nic, albo, że fajnie im się odpowiadało – co znaczy, że maja potrzebę porozmawiania o tym co się dzieje, chociaż skrytykowali nas, gdy pytamy o to jak sobie radzą z kwarantanną 🙂

Wakelet – super narzędzie do super notatek on-line

Nie wiem, czy znacie Wakelet? Jeśli nie to pora się z nim zaznajomić.

Co to jest Wakelet?

Jest to superproste narzędzie do tworzenia superfajnych zestawów zadań, notatek, gromadzenia materiałów, do których w każdej chwili możecie dołożyć nowe elementy.

Co jest jeszcze wspaniałe?

Możecie pozostawić swój Wakelet jako prywatny lub podzielić się tylko z nielicznymi osobami – na przykład klasą, ale też możecie wypuścić go w świat i podzielić się nim z innymi nauczycielami, czy każdym kto się na niego natknie.

Znajdziecie go tutaj

Tym razem nie będę opisywać jak go używać, ponieważ jest bardzo prosty i intuicyjny. Powiem tylko, że możecie wstawić do swojego Wakelet’a wszystko co Wam przyjdzie do głowy począwszy od tekstu, a skończywszy na filmie.

Powstanie prezentacja, czy jak kto woli tablica interaktywna z na przykład z Waszą lekcją.

Co jeszcze?

Bardzo ciekawą możliwością jest wspólne używanie jednego Wakelet’a – co to znaczy? Dokładnie tyle, że możecie z różnych miejsc tworzyć wspólne zadanie. Czy nie jest to rewelacyjny pomysł na zadanie w grupach? Zwłaszcza teraz, w czasie pandemii, gdy uczniowie nie mogą się spotkać ze sobą w tak zwanym realu, mogą jednak nadal stworzyć wspólną pracę w nowoczesny sposób.

Namawiam do korzystania.

Oto przykład

Przykładowy Wakelet stworzony przeze mnie dla moich uczniów znajdziecie tutaj.

Skype w czasach pandemii

O Skypie w klasie pisałam już wielokrotnie, bo daje świetne możliwości kontaktu z językiem angielskim, ale też z ludźmi z całego świata, muzeami, parkami miejscami i ideami.

Gdy zaczęło się nauczanie zdalne, pomyślałam, jaka szkoda, że nie można zrobić Skype’a w klasie. I wiecie co? Pomyliłam się.

Skype w języku obcym

Obecnie da się zrobić wszystko! Jedyne co potrzebujecie to komputer i pomysły na lekcje, a takie znajdziecie na stronie Microsoft Education.

Oczywiście wiele zajęć nie jest możliwych teraz do zrealizowania, jak na przykład wirtualne zwiedzanie muzeum, ale można spotkać się na przykład z ekspertami, edukatorami albo wziąć udział w Live Events na różne ciekawe tematy, ot na przykład Park w Yellowstone czy nocne zoo.

Druga rzecz jakiej potrzebujecie to, to żeby uczniowie posiadali konta Skype, które w kilka minut mogą założyć. Do spotkań na żywo „Live Events”, potrzebny jest Teams.

Teraz możecie spotkać się wieczorem – przecież i tak siedzimy w domach… Znaczy to, że wizyta w USA czy innym odległym miejscem z 8 godzinną różnicą w czasie przestała być problematyczna.

Dla moich uczniów otworzyłam popołudniowe rozmowy ze światem, oczywiście dla chętnych.

Dopiero zaczynamy, ale już spotkaliśmy się z pisarką, misjonarką i zwiedziliśmy Park w Yellowstone.

6 maja czeka nas wydarzenie…

A co dalej – wszystko zależy od tego co znajdę w zasobach Microsoft i kto nie będzie miał zarezerwowanych wszystkich godzin.

Skype w języku polskim

Powstała też genialna inicjatywa na Facebook’u z pomysłu Magdy Krajewskiej Irminy Żarskiej „Zaproś mnie na swoją lekcję”. Na grupie możecie odnaleźć najróżniejsze propozycje spotkań. Jest to super pomysł na lekcję przedmiotową, ale może też być ciekawą odmianą na lekcji wychowawczej.

I ja również opowiadam od czasu do czasu o podróży do Santiago de Compostela

Jeśli Was to zainteresowało, po prostu odnajdźcie swoją lekcję w zasobach Microsoft Education lub na Facebook’u na grupie „Zaproś mnie na swoją lekcję” i do dzieła!

Teams rewelacyjny Teams

Wiecie, jak to jest, jak człowieka wrzucą na głęboką wodę – uczy się pływać sam i nagle okazuje się, że jak przestaje machać rękami bez celu i na chybił trafił to zaczyna powoli unosić się na powierzchni, a z czasem po prostu płynie.
I tak się stało dzisiaj! No dobrze, ale do rzeczy!

Możliwości Teams

Jak zacząć – gdy wejdziecie w Teams macie na samym dole paska zadań ikonkę kamery video, klikacie w nią

No to się pojawiłam i jestem z Wami – jak widzicie po prawej stronie mogę zaprosić uczestników.

 

Widzicie teraz pojawił się pasek zadań, a na nim same cuda!

 

 

Oto one. Jak widzicie możecie udostępnić ekran, prezentacje, które macie w plikach na Teams, macie tablicę!

 

 

Jak widzicie pokazuję właśnie uczniom prezentację. Na następnym slajdzie zobaczycie jak to zrobiłam i jak z tego wychodzę.

 

 

 

Teraz włączyłam tablicę i specjalnie dla Was na niej coś napisałam 🙂

 

 

Oto dalsze możliwości, mogę rozmyć tło, mogę włączyć nagrywanie i jeszcze…

 

… zrobić w czasie spotkania notatki!

 

 

A następnie skopiować link i przesłać gdzie tylko potrzebuję.

 

Możecie też wszystko nagrać dla nieobecnych lub dla pamięci.

Na koniec jeszcze udostępniłam Wam swój pulpit z tematem weselszym niż te ostatnio oglądane 😉

 

Refleksje

No mogą być tylko pozytywne. Trzeba oczywiście to wszystko poćwiczyć, żeby poruszać się po programie szybko i bez błędów.

Jednak wiecie co? Nasi uczniowie dobrze wiedzą, że wszyscy znaleźliśmy się w sytuacji, jakiej nikt do tej pory nie znał. Wiedzą, a przynajmniej moi wiedzą, bo o tym rozmawialiśmy, że wszyscy potrzebujemy czasu…

Warto też po każdym spotkaniu wszystko podsumować. Ja wstawiam moim uczniom informację co postanowiliśmy i do kiedy mają to zrealizować. Założyłam sobie też folder dla wszystkich klas, do którego wszystko również wstawiam, żeby się nie pogubić…

Do dzieła nauczyciele kamraci!

Lekcje on-line, czyli dzielmy się tym co mówią inni (2)

Ostatnio tyle się dzieje w internecie, że aż trudno to ogarnąć. Ludzie mają fantastyczne pomysły i niesłychaną wiedzę. Webinar goni webinar aż trudno nadążyć.
Dlatego postanowiłam zebrać kilka ciekawych stron. Oto one:

Pan Belfer z Internetów – innymi słowy Dawid Łasiński

i jego niesłychanie wartościowe webinary o świetnych narzędziach przedstawione w prosty i przystępny sposób – znajdziecie tutaj jak założyć Teams, jak założyć i wykorzystać odpłatne, ale tanie narzędzie do webinarów i spotkań livewebinar.com i wiele innych

Moja ulubiona Joanna Hofman

I jej cudowne lekcje dla Milusińskich. Zobaczcie jedną, a zakochacie się na zawsze.

KD – inspiracja edukacja – Katarzyna Drausal

I mnóstwo inspiracji z dzisiejszego Maratonu jak uczyć on-line, z którego wszystkie spotkania zapisane są tutaj

Niezmiennie – Khan Academy

czyli istna kopalnia wiedzy i lekcji ze wszystkich przedmiotów, a znajdziecie link tutaj

Grupa na Facebook’u on-line dzielmy się edukacją

zbierająca propozycje i pomysły nauczycieli i osób do niej należących on-line dzielmy się edukacją

wokk

Biologia z Małgorzatą Brodecką

Wizyty w muzeum – te zagraniczne i polskie.

Zachęta

Muzeum Powstania Warszawskiego

Muzea światowe  w języku angielskim

z: https://www.travelandleisure.com/

Biblioteka MEN

na której znajdziecie odpowiedź jak się uczyć zdalnie oraz polecane przez MEN platformy, strony i serwisy internetowe

Podcasty

czyli krótkie reportaże w języku angielskim ze strony National Geographic

Symbaloo

Zestawienie narzędzi, stron, grup webinarów, kanałów i inicjatyw przydatnych dla nauczycieli zebrane w jednym miejscu o tutaj.

 

Dla uczniów

gotowe lekcje, które możemy wykorzystać i wysłać uczniom, żeby zrobili on-line

 

I myślę, że na tym zakończę, żeby się w tym wszystkim nie pogubić!

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑