Genially jest genialne

Today Escape Room for everybody who likes such things!

Taki nastał czas rozwoju cyfrowego, że aż trudno mi czasami uwierzyć, że od lockdown’u upłynęły „zaledwie” niecałe 3 miesiące. Każdy dzień przynosi coś nowego. Oczywiście wiąże się to z wytężoną pracą, ale przecież daje to niezwykłą satysfakcję i zupełnie nowe narzędzia w ręku.

Wszyscy na pewno czujecie, że jesteście w zupełnie innym miejscu swoich umiejętności. I to jest wielka wartość dodana.

Ja trochę powskakiwałam na głęboką wodę, ale jako człowiek z Gdyni do morza przyzwyczajony – przeżyłam. Chyba tak mam, że muszę coś robić. Takie ADHD, spokojnie nie usiedzę – po prostu pójdę do lasu.

Po wizytach w innych szkołach ze swoimi lekcjami Skype w ramach projektu „Zaproś mnie na swoją lekcję” usiadłam do Genially i postanowiłam podarować moim uczniom Escape Room z okazji Dnia Dziecka. I jest wykonany z wielkim skupieniem, dużą ilością czasu, ale satysfakcją.

Teraz czekam na relacje uczniów – mam nadzieję, że mój prezent ich nie zamęczy na amen!

Dzielę się tutaj z Wami czytelnikami moim Escape Room’em – może się anglistom przyda.

Liczę na komentarz, polubienie i może link w zamian.

 

Do usłyszenia!

Konferencja Education Exchange E2 w Sydney, czyli Microsoft dla edukacji

Konferencja Education Exchange E2 to niezwykłe wydarzenie edukacyjne, które odbywa się raz do roku w różnych częściach globu. Dwa lata temu w Singapurze, rok temu w Paryżu, a w tym roku odbędzie się w Sydney i tam właśnie mam wielkie szczęście jechać!

Co to za konferencja?

Konferencja odbywa się cyklicznie i spotykają się na niej nauczyciele z całego świata. Obecnych będzie 300 nauczycieli, a oznacza to co najmniej 600 pomysłów na lekcje, wykorzystanie TIK, wykorzystanie niezwykłych pomysłów w edukacji. Każdy nauczyciel będzie się dzielił z innymi swoimi pomysłami i rozwiązaniami, przygotowane będą ekspozycje edukacyjne nauczycieli, które będzie można przeglądać i co najważniejsze rozmawiać i dzielić się wiedzą, doświadczeniem, kontaktami. To wymarzona impreza dla nauczycieli!

Ale jak to możliwe?

Aby się dostać na to wydarzenie trzeba przystąpić do konkursu, bo to wygrana w konkursie gwarantuje obecność na konferencji. Konkurs nazywa się Tech Pill i organizowany jest przez Microsoft dla Edukacji . Podzielony jest na kilka problemów na jakie napotykamy w edukacji, Waszym zadaniem jest napisanie „recepty” jak te problemy rozwiązać z użyciem narzędzi Microsoft, które są świetne, jeśli chodzi o ich wykorzystanie w edukacji. Ja osobiście wykorzystuję Skype, Teams. One Note, Sway i stronę Microsoft dla Edukacji, na której jest mnóstwo zasobów do użycia w klasie i do samorozwoju.

Często nauczyciele narzekają, że ten zawód nie pozwala się rozwijać. Jestem innego zdania. Rozwój w szkole jest jak najbardziej możliwy, może niekoniecznie idzie w parze w Polsce z zarobkami, ale jest możliwa innego rodzaju zapłata – satysfakcja, uznanie, udział w projektach edukacji nieformalnej i udział w takim wydarzeniu jak Konferencja w Sydney. Oczywiście wiąże się to wszystko z ciężką pracą i zaangażowaniem. Ale pokażcie mi zawód, w którym dostaniecie coś bez ciężkiej pracy.

Tak to już jest, że żeby pracować dobrze, trzeba włożyć w to nieco więcej czasu i wysiłku niż mniej.

Dlaczego o tym piszę?

Ten wpis to zachęta dla Was drodzy nauczyciele, już za rok będzie następny konkurs – weźcie w nim udział – Warto!

W tym roku jedzie nas 6 osób z najróżniejszych miejsc Polski i z najróżniejszych szkół. W zeszłym roku i dwa lata temu też była konferencja, ale co najważniejsze, będzie też za rok!

Próbujcie, ja za pierwszym razem zdobyłam tylko, albo aż wyróżnienie. Jak jednak widzicie warto było próbować dalej!

Warto też wejść na stronę Microsoftu i popatrzeć co ciekawego jest tam dla Was – jeśli macie z tym kłopot – z chęcią pomogę, napiszcie do mnie na FB.

Trzymam kciuki, a w międzyczasie podzielę się moją pigułką, w postaci filmu – bo właśnie film trzeba było w tym roku stworzyć.

Będę się też dzielić konferencją, gdy już tam będę, bo to wielkie wydarzenie!

Moja Tech Pill

Blogowe przygody szkolne, czyli jak wykorzystać bloga w edukacji?

Mówią, że pasja nauczyciela przekłada się na jego pomysły szkolne. I pewnie tak jest. Bo skoro czytacie tego bloga, to znaczy, że ja napisałam go z przyjemnością, którą zwiększa Wasza obecność tutaj. Ale zaczęło się od bloga podróżniczego, bo podróże to moja kolejna namiętność.

Od tych blogów, a właściwie od podróżniczego zaczęłam wykorzystywać blogowanie w szkole. Może nawet zaczęło się wcześniej – pierwszego bloga założył mi uczeń. Dopiero po odkryciu wordpress’a założyłam bloga ja.

Dlaczego blog w szkole

Pomysł był następujący – wykorzystajmy znajomość angielskiego i przełóżmy ją na artykuły, na tematy, które są bliskie uczniom. Tak to się zaczęło – powstał Merkuriusz .

Przez pierwszy rok miałam grupę reporterów na tak zwanym kółku, które było punktem wyjściowym do wpisu uczniów. Czasami był to ciekawy temat, czasami film, a czasami spotkanie z pisarzem lub reporterem, na które chodziliśmy.

Nigdy nie narzucałam uczniom tematów. Pisali sami, bo chcieli, czasami dawałam szeroki zakres tematyczny do wyboru – sportowy, naukowy, o szkole, o naszym mieście, o podróżach, o pasjach itd. Z czasem uczniowie wiedzieli, że jest to też koło ratunkowe i mogą zdobyć ocenę dodatkową, albo po prostu zdobyć ocenę.

Powstał z tego wszystkiego piękny, myślę blog gimnazjalistów, który czytał cały świat. I chociaż blog jest już zamknięty od kilku lat, ciągle ktoś z jakiegoś zakątka świata „lajkuje” wpis lub zaczyna go „śledzić”. Taka historia…

Zajęcia z blogowania

Przez rok prowadziłam też w szkole zajęcia z blogowania, takie niby zajęcia z dziennikarstwa, pisania, recenzowania. Czy się powiodły? Z ręką na sercu, chyba nie do końca, część osób wpadła po uszy – odkryłam dziennikarza sportowego, osoby piszące własne blogi i osoby z „lekką ręką” do opowiadań. Jednak zajęcia miały mały zasięg i po roku je zawiesiłam. Tak czy inaczej powstał z tego ciekawy materiał Sprawy Ważne i Nieważne. Innymi słowy – warto było!

 

eTwinnig

Na dwóch projektach z eTwinning’u wykorzystaliśmy z innymi nauczycielami blog do gromadzenia naszych działań – super sprawa.

Jakie platformy

Ja przyzwyczaiłam się do wordpress, ma podstawową wersję darmową, z dosyć dużą pojemnością. Jej mankamentem są reklamy, ale nie jest nimi zbyt mocno zaśmiecona.

Z inną stroną z jaką się zetknęłam na cudownych zajęciach w Szkole Mistrzostwa Edukacyjnego, była strona pl.wix.com – bardzo ładne „skórki” , ładnie się prezentująca.

Strony, której nie próbowałam to blogspot.com. Widzę jednak, że wiele osób z niej korzysta, więc pewnie jest prosta do prowadzenia.

Jest jeszcze wiele innych możliwości, wystarczy poszperać i wybrać coś co nam pasuje.

Marzenie

Jednak moim marzeniem jest stworzenie takiego bloga, który stanie się początkiem wspaniałej przygody uczniów zainteresowanych pisaniem, reportażem, fotografią i fotoreportażem.

Zaczęłam już nad tym pracować, więc trzymajcie kciuki!

 

 

Szkoła z Wiosenną Edumocą – podsumowanie Wiosny Edukacji

Oto 6 czerwca spotkała się w Gdyni Wiosna Edukacji – innymi słowy doszło do konferencji edukacyjnej „Szkoła z Wiosenną Edumocą”, a na niej do podsumowania działań od powstania ruchu Wiosna Edukacji założonego przez Oktawię Gorzeńską, Ewę Radanowicz, Martynę Rubinowską, przy wsparciu Agaty Baj i Ewy Kaliszuk.

Po co nam nauczycielom Wiosna Edukacji?
– By edukacja służyła dobru społecznemu
– By inspirować nowe metody pracy i  stworzyć inkubator warsztatu pracy nauczyciela XXI wieku
– By łączyć i wzmacniać eduzmieniaczy

Zasadą uniwersalna wiosny stało się pięć P, czyli:

1. Poszukiwania.
2. Przestrzeń.
3. Pewność.
4. Pasja.
5. PERSPEKTYWY

Ewa Radanowicz zjechała niemal całą Polskę dzieląc się swoimi doświadczeniami i pomysłami. Oktawia Gorzeńska zorganizowała wiele szkoleń dla nauczycieli, żeby się dzielić pomysłami i zmianą, jaka zaszła w naszej szkole 17 LO w Gdyni. W niektórych warsztatach brałam czynny udział ku swej wiosennej radości.

Ambasadorów Wiosny zgłosiło się ponad 150, czy wszyscy wytrwali w dążeniu do zmiany, nie. Dlaczego? Bo zmiana jest trudna, jest wyjściem poza strefę komfortu i budzi w nas lęki i niepewność. Dlatego tak ważne jest abyśmy się wspierali, zmieniali i trwali w zmianie.

W piątek odbyło się wielkie podsumowanie działań, dzielenie pomysłami, rozterkami, tym, co nam wyszło, a nad czym musimy popracować.

fot. Anthony Blackler

Po spotkaniu zakiełkowało wiele nowych pomysłów, zgłosiło się wielu nowych Ambasadorów i chęć do dalszego działania. I to jest właśnie siła działania i dzielenia się.

Miałam przyjemność dzielić się swoimi inspiracjami, a było ich pięć

1. Drama,

2. Edukacja nieformalna i wymiany międzynarodowe,

3. Microsoft dla edukacji,

4. National Geographic dla edukacji i

5. Równowaga

Tymczasem nadchodzi czas relaksu, a zasiane ziarno zmiany kiełkuje dalej…

 

 

 

 

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑