Nauczyciele o nauczaniu zdalnym

Jakiś czas temu zastanawiając się nad tym co wydarzyło się ostatnio na świecie i w szkołach, postanowiłam zadać Wam kilka pytań.

Wiemy, ile złego się wydarzyło. Mówi się jednak, że w każdym nawet najgorszym wydarzeniu można znaleźć coś pozytywnego, pozytywną zmianę, rozwój, może jest to czasami tylko refleksja, ale warto zadać sobie pytanie o dobre strony. Takie pytanie pozwala nam również odwrócić sposób myślenia, odwrócić się od zła.

Sami wiemy, że nauczanie zdalne wymogło na nas niesamowitą zmianę w postrzeganiu narzędzi cyfrowych, stały się one niezwykłymi sprzymierzeńcami i chociaż często mamy dosyć spędzania czasu przy komputerze, ta wiedza o różnych możliwościach współczesnej edukacji pozostanie z nami.

Wiemy z drugiej strony jak trudne są relacje w obecnych czasach i może dla nas dorosłych, którzy mamy ustabilizowane życie społeczne, dla nastolatków poszukujących przyjaciół, uczących się relacji, pragnących spędzać czas w grupie przyjaciół– nauczanie zdalne to dramat. Troszkę ratują je spotkania na Godzinie Wychowawczej, spotkania z innymi klasami, szkołami lub nawet krajami, jeśli z takich korzystacie, ale to kropla w morzu potrzeb.

Czy szkoła się zmieni po pandemii? To trudne pytanie, pewnie w jednych miejscach tak, a w innych nie. Jednak z pewnością ten czas przyspieszy wchodzenie polskiej szkoły w nauczanie kompetencji XXI wieku – cyfrowych, poszukujących, nastawionych na pracę własną ucznia wspieraną wskazówkami, praca w grupie. Widzimy też jasno i wyraźnie to o czym naukowcy od dawna mówią – nasza przyszłość jest nieprzewidywalna – musimy uczyć się i naszych uczniów odnajdywania w zmianie, uczenia się ciągle na nowo, poszukiwania nowych rozwiązań.

Wracając do ankiety. Zadałam kilka pytań, które wydawały mi się ważne, odpowiedziało na nie ponad sto dwadzieścia osób. Popełniłam może błąd, że nie rozdzieliłam pytań na różne etapy nauczania – także odpowiedzi są mniej więcej w tej samej ilości od nauczycieli wszystkich przedziałów SP – LO.

Zdecydowanie zgadzamy się, że lekcja powinna trwać 30 minut z możliwością jej wydłużenia w razie potrzeby. Zgadzamy się też, że to dobre wyjście w czasach pandemii

W początkowym okresie nauczania zdalnego przeszkadzał nam brak konkretnych wytycznych, panujący chaos i zrzucenie wszystkiego na nauczyciela, łącznie z odnalezieniem platformy do prowadzenia zajęć!

Oto inne pytania:

Czy lekcje powinny być prowadzone w dokładnym odwzorowaniu planu?

Czy za wszystko powinniśmy oceniać naszych uczniów?

Co nam się udało dobrego/ciekawego zrobić? Mnóstwo rzeczy!

  • wiele projektów on-line, na przykład „Zaproś mnie na swoją lekcję”, „Skype w klasie”
  • radość uczniów z uczestniczenia w zajęciach
  • wypracowanie jasnych kryteriów oceniania, w razie opuszczania zajęć (gdy uczeń mógł w nich uczestniczyć)
  • byli uczniowie, którzy rozwinęli się właśnie na zdalnym i chętniej się uczyli, robili dodatkowe zadania, kontaktowali się częściej niż to wynikało z planu
  • ujawnili się uczniowie, którzy w nauczaniu stacjonarnym byli nieaktywni
  • niektórzy uczniowie mówili otwarcie, że nie mogą doczekać się tych spotkań online z nauczycielem po weekendzie
  • poczucie, że wiele się nauczyliśmy i zyskaliśmy szerszą perspektywę
  •  odzew ze strony uczniów i rodziców jest pozytywny
  • udoskonalić narzędzia komunikacji
  • „ogarnąć” Teamsy, opanować różne narzędzia np. Genially i nauczyć dzieci z nich korzystać
  • uzyskać taką dyscyplinę na lekcji, że nikt nikogo nie wyciszał a na początku był z tym duży problem
  • udało się nawiązać zupełnie inne relacje (pozytywne) z uczniami, którzy podczas tradycyjnych zajęć są wycofani
  • stworzyć lekcje on-line nagrane z terenu – w nauczaniu stacjonarnym raczej nie ma możliwości zabrać uczniów na lekcje w teren
  • Udoskonalenie warsztatu pracy, poznanie nowych narzędzi.
  • Uczniom spodobały się nowe narzędzia nauki i bardzo ich zaktywizowała możliwość umieszczania na przykład na padlecie swoich prac plastycznych, technicznych oraz doświadczeń przyrodniczych, albo tworzenie jednej pracy jednocześnie w chmurze
  • Ciekawe dyskusje pod wpływem przerabianych materiałów, filmów
  • Udało mi się przeprowadzić projekt miesięczny „Zwiedzamy Polskę lokomotywą Tuwima”
  • utworzenie lekcji na kanale Youtube, z których korzystało wiele dzieci/ młodzieży.
  • Zmotywowanie większości uczniów do pracy w trudnych warunkach
  • Przeprowadzenie występu dla mam on-line
  • Uczniowie bardziej uwrażliwili się na siebie, chcieli spotkań i „rozmów o niczym”
  • Zmobilizować rodziców do pomocy
  • Przeprowadzanie dodatkowych klasowych akcji za pośrednictwem kontaktu online stworzenie filmu i prezentacji od wszystkich uczniów dla chorej koleżanki
  • Pokonać własne słabości

A co byśmy zmienili?

  • Zmniejszenie podstawy programowej i zmiana egzaminów końcowych
  • Liczebność grup
  • Wyraźne kryteria oceniania przy nieuzasadnionej nieobecności
  • Być może większe wsparcie wychowawcy
  • Mniej zadawania i zarzucania ucznia pracami domowymi, a więcej omawiania na spotkaniach
  • Sprawdzanie tylko niektórych prac, bo ogrom pracy jest przytłaczający, przygotowywanie zajęć on-line i sprawdzanie zajmuje o wiele więcej czasu, zabiera czas prywatny, po pracy
  • Brak czasu na poznanie kolejnych narzędzi TIK
  • plan B w przypadku przejścia płynnie na lekcje zdalne. Bez przerw 20min, mogą być krótsze.
  • Powinno być więcej szkoleń z aplikacji organizowanych przez szkołę
  • System oceniania podczas zdalnej edukacji.
  • Ujednolicenie sposobu kontaktowania się nauczyciela z dzieckiem, czy zadawania prac. W niektórych szkołach była katastrofa. Każdy nauczyciel miał swój pomysł, przez co panował chaos, trudno było się odnaleźć rodzicom i dzieciom
  • Nauczanie zdalne z różnych powodów faktycznie spowodowało znaczące braki i brak utrwalenia wiedzy i umiejętności uczniów. Widać za to u uczniów było chęć kontaktu – czekali na lekcje on-line, nawet nie po to by się uczyć, ale też pogadać
  • Frekwencja często poniżej 50%
  • Brak dobrych narzędzi
  • Dużo „papierologii” przy natłoku pracy zdalnej
  • Powinny być dokładnie sprecyzowane zasady, formy prowadzenia każdego rodzaju zajęć; laptopy dobrej jakości i jednakowy Internet dla wszystkich

Jakie chwalimy sobie narzędzia TIK, ewentualnie strony:

  • One Note
  • Wordwall
  • Genial.ly
  • Learning Apps
  • Live worksheets
  • E-podręczniki
  • Szalone liczby
  • Forms
  • Khan Academy
  • Test.portal
  • Discord
  • Kahoot
  • Padlet
  • Quizziz
  • Quizlet
  • Math.edu.pl
  • Pistacje
  • Filmy edukacyjne
  • „Fizyka od podstaw”
  • Matemaks
  • Gogle meets
  • Biedronka na globusie
  • Zaproś mnie na swoją lekcję
  • Skype w klasie
  • Sport to pestka
  • Tworzenie filmów na YouTube

Czy dużo się nauczyliśmy?

Czy szkoła zmieni się po pandemii?

A co myślą uczniowie? Popatrzcie tutaj.

Powrót do szoły w czasach pandemii

Od pewnego czasu zastanawiam się i pewnie nie tylko ja, jak to będzie po powrocie do szkoły. Wiadome jest, że wszyscy się stęskniliśmy za szkołą (sic!), okazuje się, że jest potrzebna i że nauczyciele są bardzo wartościowi i pełnią wyjątkową rolę w życiu społeczeństwa. Wreszcie dostaliśmy mnóstwo pozytywnych opinii i zostaliśmy dowartościowani. Pewnie niekoniecznie musimy o sobie czytać dobrze, żeby mieć poczucie wartości naszego zawodu i osoby w ogóle, ale zawsze to przyjemniej się żyje 😊

To jest to co wydaje się oczywiste. Nieoczywiste jest niestety to w jaki sposób szkoła ma funkcjonować w nowym roku.

Niestety jak zwykle mam poczucie unoszącego się w powietrzu zdania „poradzicie sobie sami”. W poczuciu tym utwierdził mnie dzisiaj przeczytany artykuł. Pisząc to nie mam na myśli, „nie wracajmy do szkoły”. Zastanawia mnie tylko, dlaczego właściwie wszystko zostało zrzucone na dyrektorów i nauczycieli. Dlaczego nie ma nakazu noszenia maseczek przez wszystkich w szkole, dlaczego dyrektor może taki nakaz zalecić, ale nie wiadomo skąd ma te maseczki dla społeczności szkolnej wtedy wziąć? I dlaczego w ogóle ma stawać w sytuacji dodatkowego stresu wobec lokalnego środowiska szkolnego. Sprawy powinny być postawione jasno, klarownie, odgórnie i kropka.

Gdy przeczytacie artykuł, bo trzeba to zrobić, pewnie też przyjdzie Wam do głowy, że są kraje, w których myślenie strategiczne i działania prewencyjne są na niezwykłym poziomie mam tu na myśli Koreę Południową, a w innych idzie się na żywioł. I nie chodzi tylko o Polskę – rozmawiałam ostatnio z nauczycielami z innych krajów Europy i mają niestety te same odczucia co ja, poczucie pozostawienia szkół i nauczycieli samym sobie w nadziei, że przez jakiś czas to będzie się toczyło, a potem się zobaczy.

My nauczyciele wiemy doskonale, że szkoły nie da się porównać, ani ze sklepem, ani z urzędem – u nas jest ludzi naprawdę dużo i u nas jest żywioł. Żywioł, któremu się oznajmia możecie coś robić, ale nie musicie jest jak mała rzeka w czasie powodzi – zrywa mosty…

No cóż bądźmy dobrej myśli, zanieśmy przynajmniej na początek roku szkolnego to czego nam tak bardzo brakuje – dobre relacje. Rozpocznijmy też rok wprowadzając uczniów na drogę edukacji, żeby w razie, odpukać nowego lockdown’u, było im łatwiej na niej wytrwać.

No i miejmy nadzieję, że nasz Rząd jednak nie zaleci, ale nakaże noszenie maseczek w szkole po przeanalizowaniu wydarzeń w Izraelu i Korei Południowej.

Sieciowanie nauczycieli, o co w tym chodzi

Sieciowanie nauczycieli to, powiem żartem – genialny efekt uboczny Facebook’a.

Chodzi po prostu o to, że dzięki najróżniejszym grupom czy fanpage’om blogów nauczyciele spotykają się ze sobą wirtualnie, znają lubią, inspirują, wspierają chociaż nigdy nie widzieli się w realu.

Jest to genialny przepływ informacji, przekazywanie sobie pomysłów, czy szybka metoda ogłoszenia akcji, webinariów, szkolenia. Innymi słowy same zyski.

Jakaż jest też radość, gdy nagle spotkamy się w realu przy okazji ogólnopolskiej konferencji czy szkolenia.

Każdy z Was oczywiście wybiera sobie różne własne grupy, zależnie od tego jakiego przedmiotu uczy, czy czego chce się dowiedzieć.

Podam kilka linków, które ja lubię:

Pozytywnie zakręcony Pan Belfer z Internetów 

– potęga energii, pomysłów, pomocy inspiracji – jeśli ktokolwiek nie był, musi zajrzeć!

 

Edumiesiąc – kopalnia przeciekawych webinariów, na których spotkacie ludzi ważnych dla edukacji, posłuchacie o ważnych tematach i z pewnością się zainspirujecie – no i … nie trzeba czytać – można słuchać!

 

Zaproś mnie na swoją lekcję – grupa, która powstała entuzjastycznie dzięki pomysłowi Irminy Żarskiej i Magdy Krajewskiej w ostatnich miesiącach, w której uczestniczę od początku, bo mnie zachwyciła – możecie stworzyć lekcję, opowieść dla dzieci z najodleglejszych miejsc Polski, ale też zaprosić innych nauczycieli do siebie. Ja wykorzystałam obydwie opcje. Wszystko to dzięki Skype, Zoom, Teams, czy innej platformie, na której prowadzicie lekcje on-line.

 

Nauczyciele języka angielskiego – oczywiście język angielski, bo jakże by inaczej, skoro go uczę

National Geographic Learning Polska – skoro jestem certyfikowanym nauczycielem National Geographic i anglistą nie mogłabym nie zaglądać tutaj

 

Lekcja wychowawcza – każdy z nas nauczycieli jest wychowawcą – to jest miejsce, w którym znajdziecie tysiące pomysłów, porad, a nawet wsparcie

 

Grupa eduzmieniaczy, bo przecież od tego się zaczęło! Gromadzi wielu nauczycieli wszystkich przedmiotów, którym bliska jest zmiana edukacji na lepsze.

 

Digitalni i kreatywni – nauczyciele z pasją – grupa, na której dowiecie się dużo o przeróżnych narzędziach cyfrowych

 

MIEE Poland  – skoro jestem Microsoft Innovative Educator Fellow to należę i do tej grupy i zapraszam Was gorąco, żeby do MIEE, czyli edukatorów Miscrosoft przystąpić, bo wiele się tutaj ciekawych rzeczy dzieje i wiele można się nauczyć. Strona jest zgamifikowana, więc wciąga.

 

Genially – bo mnie zafascynowało, no i jak nie zrobisz sam, to inni Ci podarują. Tak to na genially działa, jeśli się nie wykupi „pro”.

 

On-line dzielmy się edukacją – grupa, maleńka założona przeze mnie w nocy pod wpływem koronawirusa i nauczania zdalnego, ale przecież muszę o niej napisać, bo moja 😊

 

Znajdziecie oczywiście wiele fanpage’y, ja wspomnę o dwóch

 

Oktawia Gorzeńska – edukacja, rozwój, zmiana– wiadomo zaraża wszystkich energią i pracowitością, a na jej blogu znajdziecie wiele ciekawych wpisów o szeroko pojętej edukacji.

 

Educational Eden – Joanna Obuchowska – bardzo ciekawy blog Joanny Obuchowskiej wiecznie w edukacyjnej podróży, niezwykłe opowieści z całego świata, pomysły, mądrość. Zazdroszczę po prostu 😊

 

Resztę Waszych stron, czy fanpage’y  znajdziecie sami – bo każdy z nas czego innego przecież szuka!

 

 

 

Niezwykłe grono MIEE Expert – Skype w Porto – MIEE Expert Teachers on a Trip

Właśnie skończyłam dwugodzinny wirtualny spacer po Porto, na który zabrała nas nauczycielka Rosa Ferreira – MIEE Expert z Portugalii.

To był wyjątkowy spacer, na którym byliśmy na Skype my nauczyciele MIEE z najróżniejszych stron świata. Łączyła nas wspólna pasja, cudowny spacer i covid, który dotknął każdy z naszych krajów.

Niesamowite, że mogliśmy przejść przez te wszystkie piękne miejsca starego miasta i pożegnać się przy wyjątkowym moście Ponte de D. Luis nad rzeką Duoro.

To było tak niesłychane przeżycie, że rozmawialiśmy chyba jeszcze z piętnaście minut patrząc na rzekę z nabrzeża Gaji, z widokiem na Porto, most i zabytkowe statki transportujące dawniej beczki ze słynnym winem porto.

W takich chwilach moje serce rośnie – odczuwam niezwykłą więź jaka łączy nauczycieli, ludzi, świat.

Na koniec tylko jeszcze powiem, że każdy z nas miał oczywiście inną porę dnia – Kim na przykład po spotkaniu kładła swoją córeczkę spać. Po takim spacerze będzie z pewnością dobrze spała!

Thanks to Rosa Ferreira I have just finished an extraordinary trip around Porto. She took us educators for a two hour trip so we visited the most important places from the city walking up and down the hills and finishing at Duoro river. We walked over the amazing Ponte de D.Luis bridge and went towards Gaia Nova to have a long, long chat about everything. The view from that place is once again amazing – you see the whole embankment of Porto and its hills with pisturesque tenements – on the river just in front of us a beautiful antique boat pitching.

It was amazing to meet. The atmosphere was so warm – we had such a wonderful time together thanks to Rosa. We all have to stay at homes nowadays because of covid so this trip made us really happy. And the companion of teachers from all over the world – so exceptional!

Time of the event was different in all the places so for example Kim was going to bunk her small daughter for the night just after our meeting! Sleep well dear girl 😊

 

Uczeń w czasie pandemii

Pozwoliłam sobie popytać uczniów z różnych zakątków kraju i szkół o to jak się czuli, a właściwie nadal czują w czasie nauczania zdalnego. Udział w ankiecie brali uczniowie w wieku 13-18 lat.

Z czym uczniowie mieli największy problem

Zacznę od pytania wielokrotnego wyboru

Z czym uczniowie mieli największy problem. Tutaj po prostu wstawię Wam słupki.

Zwróćcie uwagę, że największym obciążeniem była dla nich duża ilość zadań – uczniowie mówili mi, że czasami nie potrafią „dogonić końca zadawanych im prac”, bo gdy już coś skończyli i wydawało się im, że mogą odetchnąć, to nagle okazywało się, że w wirtualnej klasie czekały już nowe zadania…

Trudne było dla nich zmotywowanie się – to jest pewnie wielka różnica – czy jesteśmy w realu, czy w domu z komputerem.

Wstawanie z łóżka nie należało do prostych – kto z Was nauczycieli nie miał ucznia pod kołdrą!

Jak się uczniom uczyło i co z gospodarowaniem czasem

Czy nauczyciele sprostali zadaniu

Oczywiście ciekawiło mnie, czy uczniowie uważają, że nauczyciele poradzili sobie z tą jakże trudną i nową sytuacją, która spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. I popatrzcie:

Co się uczniom podobało

Wybrałam najciekawsze rzeczy, które uczniom się podobały, bo dużo rzeczy im się podobało:

  • Mogłam słuchać muzyki na lekcjach, sprawdzianach itp.
  • To ze oceny mi się poprawiły od czasu zajęć online
  • Więcej czasu z rodziną
  • Dodatkowe fajne i interesujące projekty przy których można było się dobrze bawić.😁
  • Najbardziej podobało mi się to że nauczyciele sobie poradzili i ogólnie cała organizacja.
  • Możliwość zdobywania dobrych ocen z aktywności poprzez udzielanie się na lekcji online
  • Możliwość robienia notatek online oraz możliwość korzystania z pomocnych stron online
  • brak zmarnowanego czasu na same dojazdy do szkoły, które bardzo dobijały mnie w wiele sposobów i uniemożliwiały mi naukę, gdyż podróżowanie zajmowało ponad h w każda stronę, a bliżej szkół niestety nie ma
  • To, że mimo tej ciężkiej sytuacji światowej byliśmy w ciągłym kontakcie i to, że nie chodzimy do szkoły nie spowodowało, że straciliśmy ten kontakt.
  • Możliwość poznania nowego sposobu nauczania.
  • Mogłam pracować w swoim tempie, mając ciszę i spokój. W klasie nie jestem w stanie się tak skupić jak we własnym pokoju.
  • Posiadanie większej ilości czasu i własne gospodarowanie czasem – co kiedy chcę zrobić i czas na hobby
  • Więcej czasu na własne pasje niekoniecznie związane z nauką. Można się wyspać. Cisza i spokój we własnym pokoju.
  • Nie bałam się o to, ze będę musiała pójść do tablicy
  • Zauważyłem, że rozumiem więcej materiału z lekcji, bo uczę się w sposób jaki chce i jaki mi pasuje, nie siedzę z nauczycielem w klasie przez 45 minut. Często dostawaliśmy prezentacje i filmy omawiające temat lekcji i na spotkaniu zadawaliśmy pytania i rozmawialiśmy o mniej zrozumiałych rzeczach. Moje oceny się poprawiły i to nie dlatego, że ściągaliśmy czy coś, po prostu miałem więcej czasu na pracę, na której mogłem się skupić cały czas, bez przerwy, że zaraz mam inną lekcje. Zamiast robić zadanie przez te 45 minut, skupieniu się na czymś innym, i jeszcze czymś innym, i na kolejnej lekcji, powrocie do domu i kontynuowania tam gdzie skończyłem, mogłem je zrobić w jednym posiedzeniu, cały czas skupiając się na tym samym temacie. I to mi pomogło, bo łatwiej było mi wyłapać błędy, bo nie byłem rozproszony
  • Odpowiadając jeszcze na pytanie czy łatwiej było uczyć się i zapamiętać materiał w szkole na lekcjach Nie wiem czy były łatwiejsze czy trudniejsze, to zależało jak nauczyciel się przygotował i jak spędził te 30/45 minut lekcji. Na pewno fakt, że w czasie lekcji mogłem sprawdzać informacje w Internecie, był pomocny, bo nie zawsze zrozumiemy nauczyciela i czasem musimy to przeczytać w innych słowach.

Co się nie podobało

Tu padło mniej zdań, ale bardzo często pojawiało się pierwsze z nich:

  • Ilość zadawanych prac
  • Lekcje o bardzo wczesnych godzinach, niepewność co do lekcji z niektórymi nauczycielami (czy się odbędą)
  • Prowadzenie sprawdzianów i kartkówek. Niestety pomimo opanowaniu całego materiały nie byłam w stanie się wyrobić na sprawdzianach, 20/ 30 minut na cały dział i 25 pytań, to zdecydowanie za mało. Oczywiście były to również pytania otwarte bądź na obliczenia.
  • Brak prowadzenia lekcji przez część nauczycieli, tylko zadawanie zadań zostawiając uczniów bez pomocy
  • Ilość materiału który trzeba było opanować samemu
  • momentami za mało czasu między lekcjami on-line, żeby choć na chwilę oderwać się od urządzenia
  • Komplikacje związane ze sprzętem
  • Czasami brak tłumaczenia na dany temat z pewnych lekcji, czasami brakowało sprzętu gdyż jest używany przez wszystkich domowników. Również lekcje online zżerały bardzo duża ilość internetu i czasami nie starczało
  • Kilku nauczycieli nie przykładało się do nauczania online, bo twierdzili, że wrócimy do szkoły i nadrobimy materiał, plus nie przestrzegali swoich godzin lekcyjnych na początku i zadawali nam zbyt wiele prac jak na poziom podstawowy.
  • Za długie lekcje – powinny trwać krócej niż 50 min
  • W kontekście szkoły najgorsze dopiero przed nami, bo nie ma co się czarować, do nadrobienia mamy duże braki
  • Zdalne nauczanie zupełnie nie jest  dla mnie ponieważ brak mi dyscypliny i będąc cały czas w domu czułam, się tak jakby przez ten  cały czas były wakacje.
  • Pytania od nauczycieli w stylu ,,jak sobie radzicie z kwarantanną,, (to mnie zaskoczyło, bo i ja się o to pytałam, haha)

Czy w szkole było lepiej

No i oczywiście spytałam się uczniów o to, czy łatwiej im było w szkole, gdy pracowali na lekcji i o gospodarowanie czasem i rozkładanie materiału do nauczenia się.

Czy szkoła się zmieni ?

  • Myślę, że nauczyciele będą częściej korzystać z Internetu, żeby na przykład zadawać nam pracę domową.
  • Myślę, że tak. Nauczyciele, jak i uczniowie poznali nowe możliwości, czyli nowe programy, w których można pracować. Moim zdaniem będzie teraz więcej pracy w komputerach.
  • Na pewno pod względem czystości i dbania o zdrowie.

I to wszystko o co zapytałam uczniów. Co dodawali od siebie? Albo nic, albo, że fajnie im się odpowiadało – co znaczy, że maja potrzebę porozmawiania o tym co się dzieje, chociaż skrytykowali nas, gdy pytamy o to jak sobie radzą z kwarantanną 🙂

Nauczanie zdalne Microsoft EduDays

Od dłuższego już czasu trwa cykl webinarów pod wspólnym tytułem Microsoft Edu Days na temat nauczania zdalnego, którego doświadczyliśmy w tym roku we wszystkich zakątkach ziemi. Na webinarach międzynarodowych dzielili się swoimi doświadczeniami nauczyciele z całego świata. Miałam wielki zaszczyt wziąć w jednym z nich udział jako prelegent. Można wejść w zapis spotkania tutaj.

To było niesamowite doświadczenie!

Obecnie Edu Days przenoszą się do Polski i 23 czerwca będzie cykl niezwykle interesujących webinarów prowadzonych przez osoby związane z edukacją takie jak Anthony Salcito,  Jacek Pyżalski, Artur Rudnicki, Oktawia Gorzeńska, Edyta Borowicz-Czuchryta, Zyta Czechowska i wielu innych wspaniałych edukacyjnych Mistrzów.

Podczas konferencji przedstawione będą najlepsze rozwiązania w zakresie zdalnej edukacji i ciekawe projekty edukacyjne z Polski i ze świata.

Na pewno warto zaklepać sobie w terminarzu czas!

Więcej informacji i możliwość rejestracji znajdziecie w linku. 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑